Bartłomiej Żmudziński

Nigdy nie postanawiaj nic nie robić tylko dlatego, że możesz bardzo mało. Rób co możesz!

O mnie...

Wakacje to czas odpoczynku, wyjazdów, relaksu. Dla wielu z nas jest to także doskonała okazja do zarobienia pieniędzy, a co za tym idzie, do spełnienia marzeń. Dlatego wielu młodych ludzi wybiera „wakacje w pracy”. Tak też było w moim przypadku... Jeśli macie chwilę czasu odstawcie na bok codzienne problemy i zapoznajcie się z moja historią...

Jak wyglądało moje życie przed wypadkiem? Starałem się żyć chwiląm i wykorzystywać każdą minutę. Moje motto: ”Żyj tak, jakby każdy dzień był Twoim ostatnim.” Byłem normalnym, pogodnym nastolatkiem, który miał tysiąc planów, pomysłów, marzeń... Zawsze umiałem ciekawie spędzić swój wolny czas. Udzielałem się w Samorządzie Uczniowskim oraz upamiętniałem wszelkie imprezy szkolne jako fotograf. Moją największą pasją była i jest muzyka, więc rozwijałem ją działając z przyjaciółmi w radiowęźle szkolnym oraz prowadząc różne imprezy. Jestem osobą niezwykle towarzyską. Mam mnóstwo przyjaciół, na których mogę liczyć w każdej sytuacji i którym staram się pomagać najlepiej jak potrafię. W maju 2008 roku zdałem pomyślnie maturę i dostałem się na wymarzone studia na Politechnice Wrocławskiej. Potem przyszły wakacje, które są idealnym czasem do finansowego przygotowania się do wyjazdu na studia. Pracowałem i wszystko szło zgodnie z planem do pewnego sierpniowego dnia... wtedy moje życie odwróciło się o 180 stopni. Chwilowa utarta równowagi na wysokości kosztowała mnie złamaniem trzech kręgów szyjnych i paraliżem ciała...

Jak moje życie wygląda teraz? Potrzebuję nieustannej opieki i kosztownej rehabilitacji. Kiedyś sam pomagałem teraz sam potrzebuje pomocy. Wszystkie moje plany musiałem odłożyć na później, teraz najważniejsze jest skupienie się na powrocie do zdrowia. Moje największe marzenie? Dla niektórych to prozaiczne sprawy takie jak ogolić się, ubrać, zjeść samodzielnie... Po długich i ciężkich pierwszych miesiącach powróciłem na uczelnię jako student informatyki i dziś mogę się pochwalić niedawno dobytym tytułem magistra inżyniera, z którego jestem bardzo dumny. Dziękuje Bogu za moich rodziców i przyjaciół, na których zawsze mogę polegać i którzy dają mi choć odrobinę normalności na co dzień. Jednak to nie wystarczy... Nie przestaję myśleć pozytywnie i nie zamykam się w domu. Wierzę w ludzką dobroć, dlatego zwracam się do Was wszystkich, którym nie jest obojętny mój los, o choćby najmniejszy gest pomocy. Każda nawet najmniejsza kwota przybliża mnie do sprawności i dodaje wiary w końcowy sukces. Zapewniam, że wszystkie dotychczas otrzymane pieniądze w całości zostały spożytkowane na moją rehabilitację.

Możesz mi pomóc w następujący sposób:

Przekazując swój 1% podatku

Aby to zrobić wystarczy w zeznaniu podatkowym podać:

  • Numer KRS: 0000115352
  • Cel szczegółowy 1%: „Dla Bartka” ← ważne!

Wpłacając darowiznę na konto
Fundacji Na Rzecz Rozwoju Powiatu Wieluńskiego

Dane do przelewu:

  • Rejonowy Bank Spółdzielczy w Lututowie o/Wieluń
  • Nr: 53 9256 0004 0070 2760 2000 0010
  • Z dopiskiem: „Dla Bartka” ← ważne!

Za okazana pomoc wszystkim serdecznie dziękuję!
Bartek Żmudziński